
Tegoroczna edycja prestiżowych targów sztuki współczesnej Art Basel w Grand Palais w Paryżu (23-25 październik 2026) stała się dla nas doskonałą okazją, by przyjrzeć się z bliska obecności polskiej sztuki na międzynarodowym rynku. Jako K21 odwiedziłyśmy wydarzenie z misją oddania głosu polskim galeriom i poznania historii stojących za ich tegorocznymi ekspozycjami.
W spójnym, a zarazem mocno zróżnicowanym programie rodzimych wystawców Fundacja Galerii Foksal stworzyła czytelny dialog między dorobkiem uznanych klasyków a nowym pokoleniem twórców, galeria Stereo postawiła na interdyscyplinarną instalację Ant Łakomsk badającą mechanizmy proto-kina, a galeria Dawid Radziszewski zrekontekstualizowała polityczne malarstwo Edwarda Dwurnika z lat 80. w zestawieniu z futurystyczną refleksją Agnieszki Polskiej nad relacją technologii i natury.

FOKSAL GALLERY FOUNDATION
Co było głównym punktem wyjścia przy tworzeniu tej wystawy i jaka przyświecała Wam wizja w odniesieniu do obecnych tu artystów?
Oczywiście wszystko zależy od obserwacji naszych artystów, jak pracują w ciągu całego roku i nad czym też właśnie pracują. Ale ważnym punktem wyjścia były obecne wystawy naszych artystów. Tutaj największym i w samym centrum jest obraz Pauliny Ołowskiej pt. Szał (Ecstasy). Był pokazywany u nas na wystawie Fundacji Galerii Foksal, która wydarzyła się w ramach naszego Warsaw Gallery Weekend. Ta wystawa była ważnym katalizatorem do pokazania tutaj tej pracy. Na niej widzimy kadr z filmu, który zrobiła Paulina Ołowska. Pokazuje młodą kobietę trzymającą gałązkę wina, która jest w galeriach Sukiennice w Narodowym Muzeum w Krakowie, w obecności Szał uniesień (Frenzy of Exultations, 1894) i Bachantka (Bachante, 1887) Teodor Rygier.
Również ważnym punktem wyjścia były obecne wystawy naszych artystów, np. Karola Palczaka, który miał u nas wystawę w tym roku w maju, gdzie prezentował swoje prace na marmurze. Tym razem akurat pokazujemy pracę na aluminium. Zależy nam na tym, żeby pokazać różnorodność – to, z czym właśnie pracują artyści w danym okresie.
Jak na przestrzeni lat – także dzięki Waszej stałej obecności na międzynarodowych targach, takich jak Art Basel – zmieniało się podejście kolekcjonerów do otwierania się na nowe, młodsze pokolenie artystów?

Wydaje mi się, że bardzo dobrze. Bierzemy udział w targach Art Basel już od ponad 20 lat, więc jesteśmy bardzo blisko z nową marką, można powiedzieć. Tak samo bardzo bliskie są nam targi w Paryżu, w których bierzemy udział od samego początku.
No i rzeczywiście ci kolekcjonerzy, z którymi pracujemy od samego początku, są przyzwyczajeni do tych nazwisk, które wymieniałem wcześniej. Natomiast zauważyliśmy, że jest duża otwartość na nowe nazwiska. Pozwalamy sobie poznać nowe osoby, szczególnie z młodszego pokolenia, co jest, moim zdaniem, bardzo ważne, żeby brać pod uwagę.
Paulina Ołowska, Szał (Ecstasy), 2026, olej na płótnie, 220 × 160 cm
Karol Palczak, Ogień i chore drzewo (Fire and Ailing Tree), 2026 olej na aliminium, 122 x 82 cm
STEREO
W jaki sposób rzutnik Kodak Karuzel i początki kina stały się inspiracją dla tej instalacji stworzonej przez Ant Łakomsk?

Rzutnik nazywa się Kodak Karuzel i to właśnie on stał się punktem wyjścia dla tej pracy. Wszystko opiera się na jego magazynku, który pozwala na zapętloną emisję pokazu slajdów. Punktem wyjścia – albo nawet dojścia, bo tytuł powstał na końcu – jest w przypadku tej prezentacji, ponieważ ta twórczość jest co prawda młoda, ale już jest dosyć złożona i jest skupiona na tym, żeby podejmować różne wątki, zarówno estetyczne, jak i strukturalne. Praca ma charakter antyeksperymentu filmowego. Punktem odniesienia są początki kina i sekwencja zrobiona przez Muybridge’a – biegnącego konia, czyli serii fotografii, która, gdyby ją pokazywać jedna po drugiej, zamieniłaby się w film. Tutaj jest zrobione to samo, tylko że przy użyciu prymitywnych środków, takich jak malarstwo, rzeźba i rzutnik. Każdy z elementów tej instalacji, tej całej prezentacji, ma taką paradoksalną naturę, że rzutnik slajdów, który jest po to, żeby emitować obrazy, fotografie, został użyty tylko po to, by emitować snop światła, który, umownie rzecz biorąc, wprawia w ruch dyptyk rzeźb. Przez to, że się przełącza, są dwie rzeźby w różnych pozycjach ciała – zapalając się: lewa, prawa – w ten sposób między pracami buduje się najbardziej podstawowa sugestia ruchu. A to, co jest na ścianie, to jest sekwencja osoby przechodzącej wzdłuż przestrzeni, korytarza. Ona wchodzi w kadr i wychodzi z kadru tych faz ruchu
Ant Łakomsk, Carousel, 2026, Kodak S-AV 2050 AF, timer, 80 slajdów, malowane rzeźby z brązu, orzechowa plinta, drewniane stoły
CONSONNI RADZISZEWSKI
To, co pierwsze rzuca się w oczy na tej wystawie, to niezwykłe połączenie różnych praktyk artystycznych. Jakie najważniejsze prace i narracje składają się na tę ekspozycję?
Bardzo ciekawa praca Hipnoza, teraz następuje odczarowanie twórczości Edwarda Dwurnika – czyli pozbywamy się trochę tulipanów i kontrowersistów, pokazujemy prace z lat osiemdziesiątych. To cykl Sportowcy, w którym eksportowcy i robotnicy są głównym kontekstem na temat tej wystawy. W kontekście kulturowym jest to praca bardzo polityczna,która krytykuje reżim komunistyczny 1984 r.
Niezwykle interesująca jest też praca Agnieszki Polskiej. To artystka, która ma niesamowitą karierę, świetną wizję,twórczość, która jest jak najbardziej na czasie.

To obraz z jednej z dziesięciu serii, które są zrobione na lustrach. Wiąże się to z zainteresowaniem autorki lustrem jako obiektem – to jest trochę jak telefon bez refleksu. To antropocen, progres technologiczny, odliczanie do końca człowieczeństwa. Znajdziemy tutaj dużo zainteresowania związkiem technologii z naturą i z systemem klasyfikowania.Właśnie to odbicie jest też takim zatajeniem tego, czym jest przedmiot tej wystawy – że zaciera się ta relacja subject vs object.
Edward Dwurnik, Hipnoza, 1984, olej i akryl na płótnie, 146 × 114 cm

This year’s edition of the prestigious contemporary art fair Art Basel at the Grand Palais in Paris (23–25 October 2026) gave us the perfect opportunity to take a close look at the presence of Polish art on the international market. As K21, we visited the fair with a mission to give a voice to Polish galleries and to learn the stories behind this year’s presentations.
Within a coherent yet highly diverse programme of Polish exhibitors, the Foksal Gallery Foundation created a clear dialogue between the work of established classics and a new generation of artists; Stereo gallery focused on an interdisciplinary installation by Ant Łakomsk exploring the mechanisms of proto-cinema; and Dawid Radziszewski gallery recontextualised Edward Dwurnik’s political paintings of the 1980s, juxtaposing them with Agnieszka Polska’s futuristic reflection on the relationship between technology and nature.

FOKSAL GALLERY FOUNDATION
What was the main starting point for this presentation, and what vision guided you with regard to the artists shown here?
Of course, everything depends on observing our artists – how they work throughout the year and what they are working on at the moment. But an important starting point was our artists’ current exhibitions. The largest work, right at the centre, is Paulina Ołowska’s painting Szał (Ecstasy). It was shown at our Foksal Gallery Foundation exhibition held as part of Warsaw Gallery Weekend, and that exhibition was an important catalyst for bringing the work here. It depicts a still from a film made by Paulina Ołowska, showing a young woman holding a vine branch in the Sukiennice galleries of the National Museum in Kraków, in the presence of Frenzy of Exultations (1894) and Bacchante (1887), Teodor Rygier.

Another important starting point was our artists’ current exhibitions – for example Karol Palczak, who had a show with us in May this year, where he presented his works on marble. This time we are showing a work on aluminium. We want to show diversity – what the artists are working with at a given moment.
Over the years – also thanks to your continuous presence at international fairs such as Art Basel – how has collectors’ openness to a new, younger generation of artists changed?
I think it has changed very positively. We have been taking part in Art Basel for over 20 years, so you could say we are very close to the new brand. The Paris fair is just as close to us – we have taken part in it from the very beginning.
And indeed, the collectors we have worked with from the start are used to the names I mentioned earlier. However, we have noticed a great openness to new names. We allow ourselves to get to know new people, especially from the younger generation, which in my opinion is very important to take into account.
Paulina Ołowska, Szał (Ecstasy), 2026, oil on canvas, 220 × 160 cm
Karol Palczak, Fire and Ailing Tree (Ogień i chore drzewo), 2026, oil on aluminium, 122 × 82 cm
STEREO
How did the Kodak Carousel projector and the beginnings of cinema become the inspiration for this installation by Ant Łakomsk?

The projector is called the Kodak Carousel, and it became the starting point for this work. Everything is based on its magazine, which allows a slideshow to play on a loop. The starting point – or even the end point, since the title came last – in the case of this presentation is that, although this practice is young, it is already quite complex and focused on taking up various threads, both aesthetic and structural. The work is an anti-film experiment. Its point of reference is the beginnings of cinema and Muybridge’s sequence of a galloping horse – a series of photographs which, shown one after another, would turn into a film. The same thing is done here, only with primitive means such as painting, sculpture and a projector. Every element of this installation, of the whole presentation, has a paradoxical nature: a slide projector, made to project images and photographs, is used here only to emit a beam of light which, so to speak, sets a diptych of sculptures in motion. As it switches, the two sculptures in different body positions light up in turn – left, right – and in this way the most basic suggestion of movement is built between the works. And what is on the wall is a sequence of a person walking through a space, a corridor – the figure enters and leaves the frame across these phases of movement.
Ant Łakomsk, Carousel, 2026, Kodak S-AV 2050 AF, timer, 80 slides, painted bronze sculptures, walnut plinth, wooden tables
CONSONNI RADZISZEWSKI
What first strikes you about this presentation is the remarkable combination of different artistic practices. What are the key works and narratives that make up this display?
A very interesting work is Hypnosis. We are now disenchanting Edward Dwurnik’s oeuvre – setting the tulips and the controversies aside a little, we are showing works from the 1980s. It belongs to the Sportsmen series, in which athletes and workers form the main context of this exhibition. In cultural terms it is a highly political work, a critique of the communist regime from 1984.
Agnieszka Polska’s work is also extremely interesting. She is an artist with a remarkable career, a great vision, and a practice that is very much of its time.

This painting comes from one of ten series made on mirrors. It stems from the artist’s interest in the mirror as an object – it’s a bit like a phone screen without a reflection. It is the Anthropocene, technological progress, a countdown to the end of humanity. There is a strong interest here in the relationship between technology and nature, and in systems of classification. The reflection itself also conceals what the subject of the exhibition is – the relationship between subject and object becomes blurred.
Edward Dwurnik, Hypnosis (Hipnoza), 1984, oil and acrylic on canvas, 146 × 114 cm